Bez kategorii

Polsko – portugalskie stereotypy

Dzięki uprzejmości Ambasady RP w Lizbonie, chciałbym udostępnić Wam tekst, napisany przez Patrycję Milczanowską, studentkę Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Został on napisany w ramach seminarium, zorganizowanego przez Ambasadę RP w Lizbonie, dla studentów uczestniczących w programie wymiany Erazmus. Esej Pani Patrycji został uznany za najlepszy spośród wszystkich nadesłanych prac.
Zapraszam do lektury!

 

Stereotypy w relacjach polsko-portugalskich na poziomie makro i mikro

Odległość, jaka dzieli Portugalię i Polskę utrudniała wzajemne kontakty od początków historii obu państw. Odległość tę można określić nie tylko jako geograficzną, ale i polityczną – niewielka ilość wspólnych celów i sojuszy, jak również konfliktów sprawiała, że brak było potrzeby wytwarzania silnych stereotypów pozytywnych lub negatywnych. Stereotypy jednak są niezbędne przy kontakcie z obcym – spełniają ważne i potrzebne funkcje, ułatwiając kontakt pomiędzy zdystansowanymi kulturami poprzez skrajną redukcję informacji i uproszczenie ekspresji kulturowej do niezbędnej bazy, dostępnej dla szerszych mas odbiorców. Niewielka częstotliwość kontaktów sprzyjała większej generalizacji stereotypów, a brak szczegółowej informacji o drugim narodzie wymuszał posługiwanie się podstawowymi obrazami.

Mimo niewielkiej częstotliwości kontakty polsko-portugalskie mają długą historię. Już w średniowieczu spotykamy się ze wzmiankami o Polsce w portugalskich kronikach: polscy rycerze towarzyszyli Henrykowi Żeglarzowi w zdobywaniu Ceuty, w 1484 roku niejaki Mikołaj z Popielowa zyskał sławę wygrywając liczne turnieje organizowane przez Jana II, a w 1518 Manuel I pasował Jana Tarnowskiego, polskiego rycerza, który wraz z towarzyszami wziął udział w walkach z Maurami w Maroku. Do XIX wieku walka z niewiernymi była głównym motywem oficjalnych kontaktów pomiędzy Polską a Portugalią. Z końcem XVII wieku na dwór lizboński trafiły dwa polskie poselstwa, które szukały u portugalskich władców wsparcia finansowego dla wojny, którą Polska prowadziła z Turcją. Chociaż w ówczesnej Europie idea świętej wojny powoli stawała się przestarzała, zarówno w Portugalii, jak i w Polsce wciąż była żywotna: na wschodnim skraju Europy z powodu bliskości tureckiego zagrożenia, na zachodnim krańcu z powodu tradycji rekonkwisty oraz rozwijającej się mitologii narodowej, wywodzącej misję cywilizacyjną narodu portugalskiego od bitwy pod Ourique stoczonej w 1139 roku, kiedy to pierwszemu władcy Portugalii miał się objawić Chrystus. Według António José Saraiva jednym z głównych motywów rozpoczęcia odkryć geograficznych była chęć ewangelizacji świata i obalenie potęgi niewiernych, Polska i Portugalia znajdowały więc w tej kwestii wspólny mianownik pozwalający na porozumienie. Po bitwie pod Wiedniem w 1684 roku w Portugalii opublikowano szereg relacji z postępującej wojny z Turcją, w których Polska odgrywała ważną rolę, a Polacy określani są zawsze jako waleczny naród. Sam António Vieira interesował się bardzo sytuacją militarną w Polsce, nazywając ją w swoim kazaniu o Stanisławie Kostce Przedmurzem Chrześcijaństwa, a Sobieskiego – polskim Marsem. Kiedy w 1733 roku powstał projekt kandydatury portugalskiego infanta Manuela do polskiego tronu, podkreślano jego zasługi w walkach z Turkami i bitewną sławę, dzięki której miał być odpowiednim kandydatem na króla dla narodu wsławionego w walkach z niewiernymi.

Wraz z upowszechnieniem się podróży edukacyjnych w XVII zaczęło przybywać relacji polskiej szlachty z Portugalii. Nie są one jednak obfite. Przeważnie celem polskich podróżników po Półwyspie Iberyjskim było sławne sanktuarium w Santiago de Compostela, a Portugalia stanowiła jedynie przypadkowy przystanek. Krótkie wzmianki znajdujemy w diariuszach Jakuba Sobieskiego, ojca Jana III, albo Karola Stanisława Radziwiłła, dotyczą one jednak zazwyczaj przebiegu podróży, odwiedzonych miejsc i architektury Lizbony. Dopiero w XIX wieku wzajemne kontakty nasiliły się, a wiadomości o Portugalii i o Polsce zyskały szansę, by trafić do szerszej publiczności. Józef Bem w imię dewizy za wolność naszą i waszą próbował przyłączyć do wojsk Marii II polski legion, a kiedy projekt nie doszedł do skutku, wyzwał na pojedynek portugalskiego Ministra Finansów i został uwięziony w wieży Belém. Niedługo potem po Portugalii podróżował Teodor Tripplin, który swoje doświadczenia ubrał w formę powieści przygodowej w dziele pt. Wspomnienia z podróży po Danii, Norwegii, Anglii, Portugalii, Hiszpanii i państwie marokańskim, gdzie Portugalia przedstawiona jest jako kraj urokliwy i bajeczny, lecz pełen konfliktów wynikających z niedawno skończonej wojny domowej oraz niebezpieczeństw, takich jak górscy bandyci. W encyklopediach z końca XIX i początków XX wieku można znaleźć odniesienia do bogatej i znamienitej przeszłości Portugalii, jak również opinie o charakterze Portugalczyków, który opisywano jako melancholijny, spokojny, skłonny do przejmowania wpływów i sam z siebie nic oryginalnego nie potrafiący wytworzyć – jedynie styl manueliński uznawany jest za oryginalny przejaw portugalskiej kultury. Zazwyczaj porównywano Portugalię z Hiszpanią i albo opisywano podobieństwa między tymi dwoma państwami, albo akcentowano różnice: języka i kultury, zauważając nawet specjalną antypatię, jaką Portugalczycy żywili do swoich sąsiadów.

Dla Portugalii od XIX wieku Polska stała się synonimem walki o wolność.  Powstania odbiły się szerokim echem wśród portugalskiej elity intelektualnej, a polską walkę o niepodległość porównywano z walką o niepodległość Portugalii w XVII wieku. Środowiska akademickie organizowały spektakle, wykłady, manifesty i zbiórki pieniędzy na rzecz Polaków, którzy byli postrzegani jako naród niezłomny, miłujący wolność i zasługujący na nią.  Ten wizerunek odrodził się w XX wieku wraz z powstaniem Solidarności. Podobieństwo historii dwóch odległych narodów przejawiło się w walce z dyktaturą oraz totalitaryzmem i do dzisiaj można usłyszeć opinię, że to, co zaczęło się w 1974 w Portugalii, zakończyło się w Polsce w roku 1989.

W dzisiejszych czasach pierwszy kontakt, jaki polskie dzieci mają z Portugalią ma miejsce w szkole na lekcjach historii, przy omawianiu tematu o odkryciach geograficznych. Jednak pomimo, że to Henryk Żeglarz zapoczątkował podróże zamorskie, na ogół kojarzy się odkrycia z historią Hiszpanii. Hiszpania przeważnie przytłacza Portugalię w ogólnej świadomości i nie wszyscy są nawet świadomi, że na Półwyspie Iberyjskim istnieją dwa państwa, w których mówi się w różnych językach. Nie wszyscy też mają świadomość związków między Portugalią i Brazylią, której również przypisuje się język hiszpański. Portugalię kojarzy się najczęściej z ulotkami biur podróży, pełnymi zdjęć skalistych plaż Algarve na tle błękitu nieba i morza. Również tutaj postrzega się Portugalię przez pryzmat Hiszpanii i pierwszymi skojarzeniami są zazwyczaj: słońce, ocean, wino, owoce morza i oliwki. Innym rodzajem turystyki powiązanej z tym państwem są pielgrzymki do Fatimy, chociaż obraz, na którym troje dzieci modli się przed postacią Najświętszej Panny nie zawsze jest kojarzony z Portugalią. W czasach dyktatury Salazara rządowy program promocji kultury narodowej opierał się na tzw. „trzech F”: Fatimie, fado i futbolu, i wydaje się, że ta trójca utrwaliła się również w świadomości Polaków. Sława takich piłkarzy jak Figo czy Ronaldo idzie w parze z wagą, jaką Portugalczycy przywiązują do piłki nożnej. Chociaż fado nie jest powszechnie znane i wymaga głębszego zainteresowania tematem, wciąż pozostaje pierwszym przejawem kultury Portugalczyków, z którym mają styczność Polacy; jej ikoną może być zarówno Amalia Rodrigues, jak i Mariza. Obecność Biedronki na rynku polskim z pewnością rozpowszechnia portugalskie produkty i zdobywa dla Portugalii coraz więcej miejsca w świadomości Polaków. Nie bez wpływu są również liczne wiadomości o kryzysie w tym państwie na końcu Europy, obecne często w prasie i mediach; prawdopodobnie dla większości Polaków jest to w ostatnich latach pierwsze skojarzenie, kiedy słyszą o Portugalii.

Portugalczycy także mają styczność z Polską poprzez swoją prasę: wiadomości o sukcesach sklepów Biedronka należących do portugalskiej grupy Jerónimo Martins zajmują dużo miejsca w gazetach poświęconych tematyce gospodarczej. Kolejnym skojarzeniem jest zimno: większość Portugalczyków czuje strach na myśl o polskim klimacie, utożsamiając go przeważnie ze śniegiem i niskimi temperaturami, nawet w lecie. Niekiedy można spotkać się z opinią, że po polskich drogach chodzą białe niedźwiedzie, a podobieństwo pomiędzy słowami Polónia i Lapónia doprowadza nawet do pytania, czy Polska nie jest przypadkiem krajem świętego Mikołaja. Ogromne znaczenie miała dla Portugalczyków Solidarność, stąd jednym z najbardziej znanych nazwisk polskich jest Lech Wałęsa, wymawiane jako Waleza – nie mylić z Henrykiem Walezym. Drugą wielką postacią jest oczywiście papież Jan Paweł II, który cieszy się w Portugalii bardzo dobrą sławą. Polska postrzegana jest jako kraj religijny i pobożny, co powoduje różne reakcje: od sympatii po niechęć antyklerykałów, bardzo licznych wśród Portugalczyków. Bardzo zdefiniowany pogląd mają Portugalczycy na temat wyglądu Polaków: kojarzą im się zazwyczaj z ładną blondynką, podczas gdy Polacy utożsamiają Portugalki z latynoskim typem urody, chociaż Portugalczycy w wyobraźni Polaków stanowią – paradoksalnie – przeciwieństwo Hiszpanów i jawią się jako postaci niskiego starszego pana z wąsami.

Odległość nie ułatwiała kontaktów polsko-portugalskich i nie sprzyjała wzbogacaniu wzajemnej wiedzy. Z braku innych możliwości obrazy – tak zwane imagotypy – polsko-portugalskie musiały tworzyć się w oparciu o uproszczone wizje i stereotypy. Różnice wyglądu i klimatu odgrywały podstawową rolę w ich kreacji, a dopiero głębsze zainteresowanie kulturą pozwalało na poszerzenie wyobrażenia o drugim narodzie. W dzisiejszych czasach, z powodu rozwijającej się współpracy gospodarczej i turystycznej, można mieć jednak nadzieję, że dystans polityczny i kulturowy będzie się stopniowo zmniejszał, a dwa narody żyjące po dwóch stronach Europy zyskają szansę na lepsze poznanie swoich państw i odkrycie wspólnych mianowników i celów.

BIBLIOGRAFIA

Badowski, Ryszard. Pod portugalską banderą: kartki z dziejów stosunków polsko-portugalskich. Warszawa, 1998

Machado, Álvaro Manuel; Pageaux, Daniel-Henri.  Literatura portuguesa, literatura comparada, teoria da literatura. Lizbona, 1981

Milewska, Elżbieta. Związki kulturalne i literackie polsko-portugalskie w XVI-XIX wieku. Warszawa, 1991

Saraiva, António José. Para a história da cultura em Portugal. Lizbona, 1996

3 komentarze do “Polsko – portugalskie stereotypy”

  • Jeżeli chodzi o portugalski to fajne pomoce do nauki znajdziesz tutaj http://www.sic-egazeta.amu.edu.pl/index.php?t=2737 . Są to profesjonalne lekcje dla osób zorientowanych na opanowanie języka portugalskiego nie tylko pod względem gramatycznym, ale również nabycia umiejętności swobodnego wypowiadania się. Zdecydowanie polecam lekcje portugalskiego szczecin tym wszystkim, którzy pragną nabyć biegłą znajomość takiego języka jak portugalski. W moim przypadku wyglądało to tak, że najpierw dostawałam na maila materiał, który będziemy przerabiać, potem przerabialiśmy go przez skype (ćwiczenia, konwersacje na zadany temat itp.), a na koniec dostawałam, też na skypa, jakiś test sprawdzający, dodatkowe ćwiczenia, czy coś w tym stylu.Umów się na lekcje portugalskiego szczecin!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *