Bez kategorii

Lizbona, miasto światła i muzyki

 

„ Uczynię z marzeń o tobie swoją siłę, a moja proza, opisując twoje Piękno, będzie miała melodie formy, zarysy strof, nagły splendor nieśmiertelnych wierszy”.

Fernando Pessoa

Trudno mi pisać na temat tego miasta. Daleko mi do poetów. Każdy napisze swoją o nim opowieść. Lepiej lub gorzej, nie ma znaczenia. Najważniejsze, że po swojemu.

Moja opowieść o tym mieście i jego okolicach układana była tam, w miejscu, które doceniam tym bardziej, że nie była to miłość od pierwszego momentu.

Będzie zatem krótko, resztę przeżyjcie proszę sami, czy to oglądając zdjęcia (a jest ich trochę), czy po prostu zaszalejcie i tam pojedźcie.

Lizbona dla mnie to muzyka i światło. Te dwa zjawiska przenikały się wzajemnie i właściwie to pamiętam najbardziej. Światło, którego nie widziałam w żadnym włoskim mieście, a wierzcie mi, potrafi tam zdziałać cuda, i muzyka, dzięki której narodził się pomysł, by tam wracać.

Lizbona, to miasto ludzi, którzy wszystko robią na 100 procent, jak się uśmiechają to szczerze i od ucha do ucha, jak śpiewają, to całym ciałem, z taką ekspresją, że długo się o tym nie zapomina, jak tłumaczą drogę, to, choć człowiek nic nie rozumie, i tak do celu dojdzie.

Myślę, że na Lizbonę trzeba się otworzyć, pozwolić jej się ponieść, w niej zagubić. Dać jej szansę. To miasto, które nie rozpieszcza, nie pokazuje najpiękniejszych fasad, nie kusi. Jest chłodna, niewzruszona. Jest sobą w całym rozedrganiu i nie najpiękniejszym obliczu.

Myślę, że jest pewna swojego piękna, i dumna – tak, słowo dumna bardzo mi do Lizbony pasuje. To piękno jest ukryte, albo zechcesz je odnaleźć, albo następnym razem wybierzesz inne miasto. Jeśli jednak znajdziesz to, co potrafi ofiarować, czym zachwycić, będziesz tam wracać jak do domu.

Moja opowieść o Lizbonie się nie kończy, właściwie dopiero zaczyna. Najpiękniejsze, że za każdym razem będzie to początek innej opowieści.

Podobno najpiękniejsze miasto to takie, w którym czujemy się szczęśliwi. Cóż, nie będę się spierać.

 

Zdjęcia i tekst pochodzą od Izabeli Rzysko

http://przestrzenkultury.blogspot.com/

10 komentarzy do “Lizbona, miasto światła i muzyki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *